orangewarsawopen.pl

To już pewne! Joe Biden to nowy prezydent Stanów

To już pewne! Joe Biden to nowy prezydent Stanów

09.11.2020, 09:50

Świat zapewne z dość dużym zainteresowaniem śledził elekcję w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli były wiceprezydent Joe Biden i obecny prezydent Donald Trump. Kandydat Demokratów posiadał całkiem niemałe poparcie, gdyż zasadniczo ciągle znajdował się na wysokiej pozycji w sondażach w trakcie prawyborów. O kadencję walczył z Kamalą Harris u boku, w roli kandydatki na funkcję wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie jedynie większość osób z Partii Demokratycznej poparła kandydaturę Bidena, a nawet i frakcja ludzi identyfikujących się z partią republikańską. Poparcie miał też od wielu osób medialnych, na przykład aktorzy, piosenkarze oraz celebryci. Dosyć ciekawą informacją jest to, że również Donald Tusk, czyli były premier Polski, a obecnie przewodniczący Partii Ludowej, wyraził wsparcie dla Bidena. Jest to potwierdzona informacja, że to właśnie Joe Biden pobił oponenta większą ilością głosów i to on został ogłoszony 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Pozwy ze strony Donalda Trumpa


Zdobycie prowadzenia w rankingach przez Bidena jest konkretne, w końcu ponad 77 milionów Amerykanów zechciało dać na niego swój głos. Jest to o ponad 5 milionów więcej ludzi, niż zdecydowało się na głosowanie na Trumpa, w takim razie procent głosów różni się o raptem 3,4%. Z tej przyczyny, prezydent kończący swoją kadencję zadeklarował, że ma zamiar zanegować rezultat, który - w jego przekonaniu - jest nierzetelny, natomiast głosy korespondencyjne, liczone zostały już po zakończeniu procesu oddawania głosów. Rzecznicy Donalda Trumpa są zdania, że to głównie w Michigan i Pensylwanii wykryto takie zaburzenia, zatem chcą unieważnienia głosów listownych, które trafiły do komisji 3 dni po zamknięciu lokali wyborczych, nawet jeśli na pieczęci była widoczna wcześniejsza data, która byłaby dowodem, iż głos jest nadal istotny. Mówi się, że też miały być policzone nieważne głosy, aczkolwiek stanowi urzędnicy nie zgadzają się z podobnymi zarzutami. Gdyby chcieć uzasadnić bezpodstawność rezultatu elekcji, sztab Donalda Trumpa byłby zmuszony zaświadczyć, że takie zaburzenia powstawały w innych okręgach wyborczych. Jednak jak na razie, triumf Bidena wygląda na znaczący, dlatego też to on został kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij