orangewarsawopen.pl

Bardzo dużo emocji w trakcie niedzielnego starcia polskich rozgrywek pomiędzy Wisłą, a Lechem!

Bardzo dużo emocji w trakcie niedzielnego starcia polskich rozgrywek pomiędzy Wisłą, a Lechem!

01.04.2022, 16:08

Nie można zaprzeczyć, że w rozgrywanym obecnie sezonie naszej Ekstraklasy dzieje się dużo. Z pewnością pewnych wydarzeń żaden specjalista piłkarski nie przewidywał, gdyż spotykamy się z nietypowymi rozstrzygnięciami. Bardzo dużą niespodzianką jest to, że mistrz ligi polskiej, czyli zespół warszawskiej Legii rywalizuje o miejsce w PKO Ekstraklasie. W wykonaniu zawodników Legii Warszawa pierwsza połowa sezonu w ich wykonaniu była tragiczna i aktualnie powinni skupiać się na rywalizacji o zostanie w polskiej lidze. 100. rocznicę założenie klubowych struktur w tym roku będzie obchodzić Lech z Poznania, który chce sam sobie sprawić prezent z tej okazji i wywalczyć mistrzostwo PKO Ekstraklasy. Bez najmniejszych wątpliwości nożnej piłki kibice z Poznania byli szczęśliwi z pierwszej połowy sezonu swojego klubu, który prowadził w tabeli PKO Ekstraklasy.

Lecz gracze Lecha z Poznania w pierwszych kolejkach finałowej rundy radzą sobie trochę gorzej, przez co podróż do mistrzowskiego tytułu ligi polskiej delikatnie się skomplikowała. Można dostrzec, iż drużyna z Poznania ma niesamowicie duży problem z punktowaniem. Świetnym przykładem kłopotów drużyny z Poznania jest mecz z Wisłą Kraków, który rozgrywał się w poprzednią niedzielę. Drużyna prowadzona przez poprzedniego trenera polskiej drużyny narodowej Jerzego Brzęczka musi bronić się w tym sezonie przed spadkową strefą i komplet punktów z Lechem z Poznania byłby dla Wiślaków bardzo dobrym wynikiem. Warto zwrócić uwagę, iż przez większość niedzielnego meczu mogło zdawać się, że drużyna z Krakowa wygra to starcie. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy do bramki wprowadził Ondrasek Zdenek wyprowadzając Wisłę Kraków na prowadzenie rezultatem jeden do zera. Podczas drugiej odsłony poznański Lech ruszył do szalonych ataków, ale przez długi czas nie umieli odszukać sposobu na strzelenie bramka. Wszystko się odmieniło w doliczonym przez sędziego czasie gry pomimo tego, że wiele wskazywało na to, że Wiślacy ugrają trzy punkty. I dokładnie w ostatniej minucie meczu gola na wagę podziału punktów dla poznańskiej drużyny zdobył Milić.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij